Minimalizm nie oznacza życia w pustym mieszkaniu z jednym kubkiem i 33 rzeczami w szafie. To przede wszystkim świadome wybory – również te dotyczące tego, co naprawdę musisz posiadać, a co możesz mieć tylko na chwilę.
W świecie, w którym niemal wszystko jest dostępne „od ręki”, coraz częściej okazuje się, że nie potrzebujemy kupować kolejnych przedmiotów, aby z nich korzystać.
Dlaczego wypożyczanie to część minimalizmu?
Kiedy wypożyczasz zamiast kupować:
- Oszczędzasz miejsce w domu – nie kolekcjonujesz rzeczy, które przez większość roku leżą nieużywane.
- Masz dostęp do lepszej jakości sprzętu bez konieczności wydawania kilku tysięcy złotych.
- Nie ponosisz odpowiedzialności za serwis, przechowywanie i konserwację – po prostu korzystasz, a potem oddajesz.
- Zmniejszasz swój ślad środowiskowy – mniej produkcji, mniej odpadów, więcej współdzielenia.
Minimalizm to nie rezygnacja z przyjemności. To korzystanie bez konieczności posiadania.
Przykłady z życia
- Chcesz zrobić smoothie, ale blender byłby używany raz w miesiącu? -> Wypożycz!
- Marzy Ci się wieczór filmowy z projektorem? -> Wypożycz!
- Planujesz biwak raz w roku i namiot zajmowałby resztę czasu miejsce w piwnicy? -> Wypożycz!
- Masz wesele kuzyna i potrzebujesz eleganckiego stroju? -> Wypożycz!
Możesz mieć dostęp do wszystkiego, czego potrzebujesz, dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebujesz – bez konieczności kupowania i gromadzenia.
Minimalizm po nowemu
Minimalizm nie musi być ascetyczny. To sposób na mądre życie w świecie pełnym nadmiaru. Dzięki takim rozwiązaniom jak Prunti możesz cieszyć się rzeczami bez ich posiadania – i to jest właśnie współczesna wersja minimalizmu.
Nie musisz mieć wszystkiego na własność. Wystarczy, że masz do tego dostęp.


Bardzo fajny wpis, spodobał mi się