Wracasz po pracy, zamykasz za sobą drzwi i teoretycznie powinieneś odpocząć. Teoretycznie. W praktyce często okazuje się, że wokół nas czeka sterta rzeczy do ogarnięcia, niedokończone projekty, przedmioty bez swojego miejsca i ciągłe poczucie, że „trzeba by coś zrobić”.
Nic dziwnego, że coraz więcej osób interesuje się minimalizmem, organizacją przestrzeni i świadomym urządzaniem mieszkań. Nasz dom powinien być miejscem regeneracji, a nie kolejnym źródłem bodźców i obowiązków. Jak więc stworzyć przestrzeń, która naprawdę sprzyja odpoczynkowi?
Zacznij od usunięcia nadmiaru
Kiedy myślimy o relaksującym wnętrzu, często wyobrażamy sobie nowe meble, modne dodatki albo kosztowny remont. Tymczasem pierwszym krokiem bardzo często nie jest kupowanie, lecz pozbywanie się tego co już mamy. Każda dodatkowa rzecz zajmuje miejsce, wymaga przechowywania, przyciąga nie tylko kurz, ale także naszą uwagę.
Dlatego warto zacząć od prostego pytania: Czy wszystkie rzeczy, które znajdują się w tym pomieszczeniu, są mi naprawdę potrzebne? Nie chodzi o wyrzucanie wszystkiego. Chodzi o pozostawienie tego, co faktycznie pełni jakąś funkcję lub sprawia nam radość.
Jeśli nie wiesz czy coś jest przydatne przypominamy prostą taktykę z taśmą malarską. Przyklej ją na wszystkie przedmioty, których nie wiesz czy używasz. Gdy czegoś użyjesz, po prostu ją odklej. A jeżeli po pół roku taśma dalej tam będzie? Chyba właśnie znalazłeś rzeczy nieużywane…
Zadbaj o wolną przestrzeń
Jednym z najczęstszych błędów podczas urządzania mieszkań jest próba wykorzystania każdego wolnego kąta. Półki, szafki, regały, dekoracje, kolejne dodatki. A przecież przestrzeń sama w sobie również jest wartością. Pusty blat kuchenny, wolna półka czy niezagracony kąt w salonie sprawiają, że wnętrze wydaje się spokojniejsze i bardziej uporządkowane. Czasami mniej naprawdę znaczy więcej.
Ogranicz rzeczy, które przypominają o obowiązkach
Trudno odpoczywać, gdy przez cały wieczór patrzymy na dokumenty do podpisania, sprzęt do pracy, nierozpakowane paczki, czy stos ubrań do poskładania. Jeżeli to możliwe, warto oddzielić strefę odpoczynku od strefy obowiązków i stworzyć sobie przestrzeń, wolną od rzeczy proszących o zajęcie się nimi. Nawet niewielka zmiana może pomóc psychicznie „wyłączyć się” po intensywnym dniu.
Postaw na jakość zamiast ilości
Wiele osób próbuje poprawić komfort życia poprzez kupowanie kolejnych rzeczy. Nowa lampka. Nowa półka. Kolejny gadżet. Tymczasem często lepiej sprawdza się odwrotne podejście. Zamiast dziesięciu przeciętnych dodatków warto mieć jeden, który naprawdę lubimy. Może to być wygodny fotel, dobre oświetlenie, ulubiony koc, porządny materac, czy też po prostu miejsce do czytania książek. To właśnie te rzeczy mają realny wpływ na codzienny komfort.
Nie wszystko musisz posiadać
Wiele mieszkań jest przepełnionych rzeczami używanymi okazjonalnie. Projektor na jeden wieczór filmowy. Namiot na weekendowe wyjazdy, podczas gdy ostatni z nich odbył się dwa lata temu . Elektronarzędzia do tego jednego remontu, po którym efektów i tak już nie widać. Sprzęt sportowy, zakupiony w przypływie motywacji, ale w ogóle nie używany. Im więcej takich przedmiotów gromadzimy, tym trudniej utrzymać porządek.
Dlatego coraz więcej osób wybiera dostęp zamiast własności. Jeżeli czegoś potrzebujemy kilka razy w roku, czasem rozsądniej jest wypożyczyć to wtedy, gdy rzeczywiście będzie potrzebne. Dzięki temu zyskujemy nie tylko pieniądze, ale także cenną przestrzeń w domu.
Zadbaj o światło
Oświetlenie ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Wieczorem ostre, zimne światło może utrudniać wyciszenie. Dlatego warto korzystać z kilku różnych źródeł światła, używać cieplejszych barw oraz tworzyć przytulną atmosferę po zmroku. Nie bez powodu wiele osób uważa lampkę stojącą lub niewielkie światło boczne za jeden z najlepszych elementów wyposażenia salonu.
Stwórz miejsce tylko dla siebie
Nie musi być duże. Czasami wystarczy wygodny fotel, niewielki balkon, kawałek kanapy przy oknie albo ulubione miejsce przy regale z książkami. Ważne, żeby było to miejsce kojarzące się z odpoczynkiem i jak wspomnieliśmy bez niepotrzebnych rozpraszaczy i przypominajkach o masie obowiązków. Z czasem nasz mózg zaczyna automatycznie łączyć tę przestrzeń ze spokojem i regeneracją.
Dom ma służyć Tobie
Łatwo wpaść w pułapkę urządzania mieszkania pod zdjęcia z internetu. Tymczasem idealne wnętrze nie musi wyglądać jak katalog. Powinno przede wszystkim odpowiadać Twoim potrzebom.
Jeżeli lubisz czytać – zadbaj o wygodny kącik do czytania. Jeżeli cenisz spotkania ze znajomymi – stwórz przestrzeń sprzyjającą rozmowom. Jeżeli odpoczywasz podczas gotowania – niech kuchnia będzie miejscem, w którym dobrze się czujesz.
Na koniec
Przestrzeń sprzyjająca odpoczynkowi nie powstaje dzięki kupowaniu kolejnych rzeczy. Najczęściej powstaje wtedy, gdy świadomie wybieramy, co naprawdę chcemy mieć wokół siebie. Mniej chaosu, mniej niepotrzebnych przedmiotów i więcej miejsca na to, co rzeczywiście ważne. Bo czasami najlepszym dodatkiem do mieszkania nie jest kolejny mebel, tylko po prostu odrobina wolnej przestrzeni.
Jeśli bliska jest Ci idea świadomego posiadania, minimalizmu i korzystania zamiast gromadzenia, śledź rozwój Prunti i zapisz się do naszego newslettera.
Bo dom powinien być miejscem do życia, a nie magazynem rzeczy!

